L I K U S
  start | wydarzenia | muzyka | grafika | video | tekst | arabski | katalog | likus :::  ::: likus.art.pl 
 


PUNKOWCY DO POLITYKI: MUZYKA UNDERGROUNDOWA DAJE GŁOS MŁODYM INDONEZYJCZYKOM
Christina Schott, tłum. Przemysław Likus (09.11.05)


Blackboots Dzisiaj punkowcy są chyba najbardziej wyrazistym ruchem młodzieżowym w Indonezji, co stanowi uderzający kontrast do często zniekształconego obrazu tego kraju w zachodnich mediach jako zaściankowego i pełnego islamskich fanatyków.

Chaotyczny tłum Mohawków, skinheadów i dredziarzy nadciąga w kierunku głównego wejścia hali w Jogjakarcie, kulturalnej stolicy najważniejszej indonezyjskiej wyspy - Jawa. Jest ponad 30 stopni Celsjusza pod drzewami bananowca, powietrze jest duszne, a z przestarzałych głośników słychać pomruk politycznych tekstów punkowej kapeli "Blackboots".

Gdy mała grupka punków w ramach rozgrzewki rzuca się na siebie w wirze tańca pogo, fani rasta, ska i heavy metalu ciągle oczekują pojawienia się ich ulubionej grupy uczestniczącej w tegorocznym Festiwalu Undergroundowym na wydziale literatury Uniwersytetu Gadjah Mada.


Przeciwko nadzorowi społecznemu i panującym obyczajom


Jakkolwiek różne mogłyby być gusta muzyczne i stroje ludzi z tego kolorowego tłumu mają oni jeden wspólny interes - chcą zamanifestować swoją niezależność wobec panujących obyczajów, w ich opinii, ciągle autorytarnego rządu i nadzorowi społecznemu.

Buntują się oni przeciwko przeważającej w ich kraju biernej postawie starszego pokolenia, które jest przyzwyczajone do pełnej akceptacji tego co jest im z góry narzucane. Chcą dokonać zmian w swoim kraju, który jest ciągle targany kryzysem.

"Apatia w tym kraju jest po prostu zatrważająca! Chcemy to zmienić!" - mówi lider zespołu "Blackboots" - Aris Manyoul. Tak jak cały ruch undergroundowy w Indonezji, najlepszy okres działalności grupa odnotowała po rezygnacji byłego dyktatora Suharto w 1998 roku.

Mimo, że już latach 80-tych istniały odseparowane od reszty zespoły muzyczne, jednakże termin "underground" nie był znany aż do 1994 roku kiedy, dzięki stacji MTV, międzynarodowy punk rock, ska, hard rock zawitał na indonezyjskie listy przebojów. "Blackboots" istnieją nieprzerwanie od 1996 roku.

Dziś punk jest chyba najbardziej wyrazistym ruchem młodzieżowym w kraju o największej liczbie muzułmanów na świecie. Podobnie jak na Zachodzie kilka dekad wcześniej, studenci, niczym bezrobotni i "dzieci ulicy", poprzez nonkonformistyczny ubiór, muzykę, zachowanie i ponowne zdefiniowanie symboli starają się zamanifestować swoje niezadowolenie wobec tego konserwatywnego społeczeństwa i niezwykle wolnych przemian politycznych. "Walczymy z kapitalizmem i militaryzacją. Wspieramy demokratyzację Indonezji, ale chcemy to zrobić naszymi metodami" - wyjaśnia Manyul.


Prześladowani przez reżim Suharto


"Blackboots" na własnej skórze odczuli to, że ich istnienie nie jest na rękę dla poprzednich władz. Na koncercie, który odbył się za reżimu Suharto, milicja pobiła poza sceną czterech członków zespołu kolbami od karabinów, dlatego, że nie akceptowała ich krytycznych tekstów.

I nawet jeszcze po zakończeniu wojskowej dyktatury, młodzi ludzie, którzy nie pasowali do wizerunku rządzących elit przeżywali ciężki okres rodzącej się demokracji w tym kraju. Nawet po upadku reżimu Suharto, koncerty pewnych grup hardcore'owych, takich jak np. "Teknoshit", były nieustannie przerywane z powodu pogróżek o podłożeniu bomb przez ultrakonserwatywne grupy, w szczególności muzułmańskie, ale także nacjonalistyczne.

Za "nowego ładu" Suharto tatuaże i długie włosy były uważane za niewątpliwe symbole przestępców i opozycjonistów. Z tego też powodu, pokoleniu rodziców trudno jest teraz zaakceptować to, że nagle ich dzieci chodzą w skudłaconych włosach, a na ramionach mają tatuaże.

"Wielu młodych ludzi, z powodu ich wyglądu, nie ma już wsparcia ze strony rodziców i są zmuszeni zobaczyć jak to jest ledwo wiązać koniec z końcem. To oznacza dla nich koniec studiowania" - mówi wokalista "Blackboots".

W siedem lat po obaleniu Suharto, wiele "zespołów z artystycznego podziemia" przedziera się do tzw. "mainstreamu" gdzie czeka na nich Sony, MTV, pieniądze i sława.


Ważne jest przesłanie polityczne


Tylko niewielu udaje się utrzymać równowagę, pozostać szczerym w swoim przekazie i nie zdryfować w kierunku pokazów mody undergroundowej jak młode dziewczyny z Zachodu, które kupują za grube pieniądze postrzępione pończochy w sklepach projektantów. Zwłaszcza w miastach, również wielu młodych Indonezyjczyków spoza sceny punkowej uważa, że odjazdowe jest noszenie pasów z ćwiekami i kolczastych opasek na ramię by skupić na sobie uwagę innych.

"Prawdziwi" punkrockowcy są podirytowani. "To nic innego jak tylko pozerstwo. Odrzucamy każdą przejściową i krótkotrwałą modę. Dla nas wciąż najważniejsze jest przesłanie polityczne. To właśnie odróżnia prawdziwych punków od tych spoza sceny" - mówi Aris Manyul.

"Naszym celem jest przywrócenie młodym Indonezyjczykom zaufania we własne umiejętności tak, aby znowu zaczęli coś tworzyć i się rozwijać, a nie tylko przyjmować wszystko bez zastanowienia".



autor: Christina Schott, 2005
www.qantara.de



 
© przemysław b. likus (2005-2006)